Witam serdecznie na blogu E-WESELE poświęconemu ślubom i weselom.

W branży ślubnej pracuję od wielu lat, służąc radą, moją wiedzą i pomocą młodym ludziom, którzy w codziennym zabieganiu i stresie często nie wiedzą nawet od czego zacząć organizowanie swojego ślubu i wesela. Blog ten powstał z myślą o Parach, które potrzebują pomocy lub inspiracji w planowaniu uroczystości ślubno-weselnych. Jest też często uaktualnianym źródłem wielu cennych informacji i nowatorskich rozwiązań.

Do spamerów:

KOMCIE i zaproszenia na "konkursiki" znajdą się natychmiast w koszu. Tutaj przychodzi się czytać ze zrozumieniem i wypowiadać się na temat. Na moim blogu nie znajdziecie porad z pisemek dla nastolatków (z całym szacunkiem dla młodego wieku) ani też informacji o Waszych idolach. Spamerskie "faraonki" niech omijają to miejsce z daleka. Szkoda ich - bądź co bądź - cennego czasu.

piątek, 20 maja 2011

ZA ZBYT GŁOŚNE WESELE GROZI GRZYWNA.

Właściciel domu weselnego, godząc się, aby orkiestra grała w nocy na tarasie, 
naraża się na zarzut popełnienia wykroczenia.

  Właścicielka domu weselnego obwiniona została przez policję o zakłócenie spoczynku nocnego mieszkańców sąsiedniej posesji i ukarana grzywną przez Sąd Rejonowy w Zamościu. Jedyną jej winą było spełnienie prośby Nowożeńców narzekających na zbyt wysoką temperaturę i duchotę w środku lokalu. A co było przyczyną interwencji policji? Zespół grający na tarasie domu weselnego. Właścicielka osłoniła taras z dwóch stron plandekami (żeby ograniczyć hałas), a po interwencji policji prosiła orkiestrę o ściszenie muzyki.
  Sąd podkreślił, że
istniały realne możliwości, aby weselnicy bawili się w środku restauracji (były tam wolne sale) a także to, że właścicielka nie może się tłumaczyć wysoką temperaturą powietrza wewnątrz lokalu, gdyż jako właścicielka powinna wyposażyć go w klimatyzację.
  Mnie narzuciły się dwa pytania. Pierwsze: kim była pani, która poczuła się "w obowiązku donieść" odpowiednim służbom państwowym o odbywającej się zabawie weselnej? Drugie:  co na to Nowożeńcy, którzy w znacznej mierze przyczynili się do takiego obrotu sprawy?
Pozdrawiam
Kasia