Właścicielka domu weselnego obwiniona została przez policję o zakłócenie spoczynku nocnego mieszkańców sąsiedniej posesji i ukarana grzywną przez Sąd Rejonowy w Zamościu. Jedyną jej winą było spełnienie prośby Nowożeńców narzekających na zbyt wysoką temperaturę i duchotę w środku lokalu. A co było przyczyną interwencji policji? Zespół grający na tarasie domu weselnego. Właścicielka osłoniła taras z dwóch stron plandekami (żeby ograniczyć hałas), a po interwencji policji prosiła orkiestrę o ściszenie muzyki.Sąd podkreślił, że istniały realne możliwości, aby weselnicy bawili się w środku restauracji (były tam wolne sale) a także to, że właścicielka nie może się tłumaczyć wysoką temperaturą powietrza wewnątrz lokalu, gdyż jako właścicielka powinna wyposażyć go w klimatyzację.